Powiem wam coś o Adamczyku

Na myśl o Tobie
dreszcz mnie przeszedł
i teraz tęsknię
taki podeptany.

Co jakiś czas w moje ręce wpada książka, która wzbudza pożądanie i zazdrość. Książka, która jest ZBÓJECKA, bo takich właśnie szukam. Czasem błądzę, jak we mgle, aż w końcu trafiam na Piotra Adamczyka i jestem olśniona.

Olśniona, bo?

Adamczyk serwuje nam kompletne i smakowite danie. Nie zapomniał o niczym. Zacznijmy od świadomości. To pisarz świadomy słowa i formy. Korzysta z wielu narracji, przeinacza formę, miesza, ale doskonale wie, jaki efekt chce uzyskać. Dlatego, czytając rozdziały, które czasem pozornie nijak mają się do siebie, nie mam wrażenia chaosu i bałaganu. Wszystko ma sens.

„Powiem ci coś” nie jest książką pisaną na kolanie. Adamczyk wkłada tu realną wiedzę, podaje fakty i nazwiska, które można sprawdzić. To buduje poczucie realności i daje satysfakcję, że nie robi nas w balona.

Kreacja postaci jest różna i ciekawa. O jednym wiemy więcej, o innych mniej, ale każdy jest charakterystyczny. Na tyle, by w żadnym wypadku nikogo ze sobą nie pomylić.

Fabuła jest angażująca. Po prostu wciąga, ot co. Adamczyk sprytnie zestawia ze sobą wątek kryminalny z czymś, co określiłabym mianem pięknej narracji. Zupełnie, jakby w jednej książce mieściły się dwie książki. Często przypomina mi Nabokova, bo ma podobną gęstość i poetyckość języka, jaką pamiętam z „Lolity”.

Och, to jest po prostu wyśmienite. Bogate, choć skromne. Nieprzeładowane i nieprzekombinowane, ale dzięki mistrzostwu słowa – genialne.

Czytałam wyłącznie dobre recenzje tej książki i przyłączam się do owacji. Największą sztuką, według mnie, jest pisać pięknie, na „wysoką półkę”, ale równocześnie trafić w gust czytelnika, który oczekuje czegoś więcej niż misternej, często nadętej zabawy słowem.

Adamczyk to moje nowe odkrycie. Cieszę się, że na niego trafiłam!

NOTA WYDAWCY

Opowieść o miłości, ale i o granicach, których nie wolno przekraczać zarówno w życiu, jak i po śmierci.

Pisarz samotnie mieszkający w wielkim domu wynajmuje pokój studentce malarstwa. Dziewczyna tworzy w ukryciu tajemnicze obrazy zamawiane przez ekstrawaganckich kolekcjonerów oraz gwiazdy Hollywood. Podobno są w stanie zapewnić nieśmiertelność… Mężczyzna zaś pisze kryminał niepokojąco zbieżny z wydarzeniami rozgrywającymi się wokół domu. Czy są one tylko inspiracją dla fikcji literackiej? Z czasem oboje zakochują się w sobie. Nie są jednak świadomi, że dla siebie nawzajem mogą stanowić zagrożenie.