Nie wszystko zostało zapomniane

Recenzje 0 comments

Dramat społeczny, intryga, walka z własnymi demonami. I narracja terapeuty, człowieka, który potrafi znakomicie czytać ludzkie emocje, choć nie oznacza to, że radzi sobie ze swoimi własnymi.

Wendy Walker dobrze się spisała. „Nie wszystko zostało zapomniane” trzyma w napięciu i pozwala nam poznać tajniki terapii – a przecież nie każdy ma okazję przekonać się, jak to jest pracować z terapeutą i co właściwie dzieje się za drzwiami gabinetu.

Narrator leczy chore dusze i kocha swoją pracę. Ma na swoim koncie sukcesy, a każdy pacjent to dla niego fascynująca podróż i równocześnie możliwość szlifowania warsztatu. To, w jaki sposób do nas mówi, jak objaśnia nam mechanizmy, rządzące naszymi emocjami, jest cholernie przekonujące. Niejednokrotnie można zapomnieć, że czyta się powieść. A jednak, Wendy Walker jest z wykształcenia prawniczką, co oznacza, że musiała sporo dowiedzieć się o sposobach pracy terapeutów. Co ważne, nie przekazała swojej wiedzy w łopatologiczny sposób. Oto przykład, jak odważnie połączyć reaserch z kreowaniem świata w fabule.

„Nie wszystko…” to opowieść o tym, że cierpienie jest ważne. Właściwie cierpienie, trauma, ma za zadanie nas leczyć. Kto unika tej formy powrotu do równowagi psychicznej, płaci za to absurdalnie wysoką cenę. Z drugiej strony – to powieść o szaleństwie ojcostwa. O miłości, która jest ślepa i bezwarunkowa. I z trzeciej strony to opowieść o nieco przerośniętym ego człowieka, któremu wydaje się, że może wszystko. Niszczenie cudzego życia przychodzi mu z dużą lekkością.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Wendy Walker (@wendywalkerauthor)

W zalewie thrillerów psychologicznych (choć nie pasuje mi ta klasyfikacja) nie tak łatwo o dobrze skonstruowaną, zaskakującą historię. Ta taka jest, i to od pierwszej strony.

OPIS WYDAWCY

W miasteczku Fairview w stanie Connecticut wszystko wydaje się na pozór idealne. Pewnej nocy nastoletnia Jenny Kramer zostaje brutalnie zgwałcona i pobita na lokalnej imprezie. Kilka godzin później dostaje lek, który ma wymazać z pamięci wspomnienie tej koszmarnej nocy. Jednak w ciągu kolejnych miesięcy, w miarę jak goją się jej rany, pozbawiona pamięci o faktach dotyczących napaści Jenny, nie daje sobie rady z nagromadzeniem negatywnych emocji. Jej ojciec obsesyjnie chce znaleźć prześladowcę i pragnie sprawiedliwości. Natomiast matka udaje, że ten przerażający incydent nie naruszył jej misternie zbudowanego świata. Podczas gdy rodzice szukają pomocy dla córki, wychodzą na jaw ich skrywane od lat tajemnice.