Książki Zbójeckie 2018

Przyznam szczerze, że w tym roku czytelniczo zadziały się rzeczy inne niż zazwyczaj. Zazwyczaj bowiem pod koniec roku wyróżniałam książki, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Tymczasem 2018 pod względem przeczytanych powieści nie był obfity, ale za to zetknęłam się z dwójką autorów, którzy mnie zachwycili. I co najlepsze – to nasi rodzimi autorzy!

Właściwie każda książka, jaka wyjdzie spod ich pióra jest zbójecka. Pozwólcie więc, że zacznę od królowej. Urodziła się pisarką, tak myślę. Ciężką pracą i wielką skromnością zjednała sobie serca czytelników do tego stopnia, że w końcu rok 2018 przyniósł jej przełom. Nagrodę literacką, kilka ważnych premier i co najważniejsze – wielkie wsparcie wydawcy, który naprawdę zaczął inwestować w jej twórczość. To mi się podoba!

Mowa oczywiście o Marcie Kisiel. Tak, to był jej rok i myślę, że kolejna lata staną się pasmem wielu sukcesów.

Jej „Nomen Omen” oraz „Siła niższa” to naprawdę coś genialnego. Forma, język, dowcip, kreacja postaci, ogromna świeżość, plastyczność, ach!

Szczerze mówiąc, istnieje zaledwie garstka autorów, na książki których czekam. Marta Kisiel jest numerem jeden i przeczytam wszystko, co wyda. Czy pozostaję obiektywna wobec jej twórczości? Tak. Nie każda jej książka podoba mi się tak samo, jednak powtarzalność tkwi w imponującej jakości. Wszystko, co wychodzi drukiem, a co sygnowane jest nazwiskiem Kisiel, to kawał znakomitej prozy. To, czy fabuła chwyci mnie za serce, jest na drugim planie.

Niech więc królowa Książek Zbójeckich panuje długo. I sprawiedliwie.

Drugim, zbójeckim autorem jest Piotr Adamczyk. Podobnie, jak w przypadku Marty Kisiel, jego proza to uczta. Ach, jak ten facet pisze! Bawi się językiem i równocześnie buduje fabułę. Wielki talent i prawdziwa perełka na rynku wydawniczym, gdzie ciężko znaleźć kogoś o podobnym piórze.

Powiem wam coś o Adamczyku

Co poza tym? Nic wielkiego. Pozostałe książki, jakie przeszły przez moją czytelniczą głowę, było mniej lub bardziej dobre. Chyba jedyną, wartą wspomnienia pozycją, będzie powieść „Dziewczyny, które zabiły Chloe”. Mało jest opowieści tak dobrze i świeżo skomponowanych.

Dziewczyny, które zabiły Chloe

Cieszy mnie mój blog, choć prawie nikt tu nie zagląda. Nie tego jednak szukam – po prostu myśląc o roku 2019 wiem, że wiele rzeczy może się dziać, wiele dobrych i złych, ale Książki Zbójeckie zawsze będą takie same.