J.K. Rowling – czy nadal zachwyca?

Jeżeli szukacie potteromaniaczki, która dorastała z Harrym, czekała na premiery i oddała tej serii całe serce, to właśnie ja! Seria o nastoletnim czarodzieju była dla mnie wszystkim, a pisarstwo Joanne K. Rowling stało się dla mnie świętością.

Kiedy dowiedziałam się o zbliżającej się premierze „Trafnego wyboru”, serce podskoczyło z radości. I emocji.

Kiedy w końcu dorwałam się do lektury, mniej więcej wiedząc, czego teoretycznie powinnam się spodziewać, poczułam ukłucie rozczarowania. Rowling napisała wnikliwą, psychologiczną opowieść o ludziach z małego miasteczka. Prawdziwą, gorzką, pełną skomplikowanych portretów psychologicznych. Ale… brakowało tam magii. Lekkości. Akcji, którą Rowling potrafi przecież prowadzić po mistrzowsku.

Dorosłe książki Rowling są inne nie dlatego, że to nie fantastyka. Mają całkowicie odmienny styl. Niespieszną narrację. Detaliczność. Bez gawędziarstwa, bez próby przywiązania nas emocjonalnie do bohaterów. To już nie opowieść, ale lustro rzeczywistości. A jak wiadomo, nieliczni chcą się w nim przeglądać.

„Trafny wybór” to książka bardzo dobra w swoim gatunku. Ale nie wybitna. Dająca do myślenia, ale nie rozdzierająca. To książka, którą w zasadzie mógłby napisać każdy dobry pisarz. I być może dlatego poczułam się rozczarowana. Rowling nie dosyć, że odeszła od fantastyki, to na dodatek stworzyła ciężką powieść, w której liczą się niuanse, a nie porywająca fabuła.

To sprawiło, że po „Wołanie kukułki” sięgnęłam wiele lat później.

Czy nowa odsłona Joanne K. Rowling rozczarowuje? O tym opowiedziałam w najnowszym filmie na kanale. Zapraszam.